PZL P.6 NAR 1931 skala 1/32

Budujesz model, chcesz przedstawić relację z postępów w pracy, zastanawiasz się jak coś zrobić - to miejsce dla Ciebie.

Re: PZL P.6 NAR 1931 skala 1/32

Postprzez GrzeM » czwartek, 10 grudnia 2020, 15:10

A tutaj te świrki na blasze w wykonaniu RWD:
Obrazek
Avatar użytkownika
GrzeM
 
Posty: 2929
Dołączył(a): poniedziałek, 19 stycznia 2009, 23:39

Reklama

Re: PZL P.6 NAR 1931 skala 1/32

Postprzez KayFranz » czwartek, 10 grudnia 2020, 20:19

Raczej nie, panie G. "Ślifierz" z DWL robił kółko tuż przy poprzednim kółku, a ten z PZL jechał raczej jednym pociągnięciem, tworząc falisty ślad.

Tu osłona silnika RWD-6:

Obrazek
Foto "ukradnięte" z wątku na pfmrc.ue
Obrazek
Avatar użytkownika
KayFranz
 
Posty: 333
Dołączył(a): czwartek, 5 lutego 2009, 16:53
Lokalizacja: Pyrowe dwa dni do piątku

Re: PZL P.6 NAR 1931 skala 1/32

Postprzez GrzeM » czwartek, 10 grudnia 2020, 21:06

KayFranz napisał(a):Raczej nie, panie G. "

Na Townenda patrz!!!
Avatar użytkownika
GrzeM
 
Posty: 2929
Dołączył(a): poniedziałek, 19 stycznia 2009, 23:39

Re: PZL P.6 NAR 1931 skala 1/32

Postprzez KayFranz » czwartek, 10 grudnia 2020, 21:59

No paczam. I nadal to samo - facet nie zmienił przyzwyczajeń.
Obrazek

Dobra, mało istotne dla głównego wątku. Trzeba przede wszystkim coś znaleźć dla Marcina.
Obrazek
Avatar użytkownika
KayFranz
 
Posty: 333
Dołączył(a): czwartek, 5 lutego 2009, 16:53
Lokalizacja: Pyrowe dwa dni do piątku

Re: PZL P.6 NAR 1931 skala 1/32

Postprzez Marcin_Matejko » piątek, 11 grudnia 2020, 08:55

Ale tu się dzieje, wow :shock: A ja nieświadomy siedzę sobie cichutko i zawijam w te sreberka :lol:
Dziękuję za wsparcie projektu :D

W zasadzie mogę się tylko przyczepić do nitów, bo w niektórych miejscach na kratownicy widać że ich rozmiar nie jest równy.


Mateusz masz rację, te nity są wytłaczane i nie są ładne :oops: Kratownicę kadłuba zrobiłem trzynaście lat temu i tak ją zostawiłem bo stwierdziłem że nie będę poprawiał, chciałem aby ten model przedstawiał też historię swojego powstania. Kulki BGA na pewno były by lepsze niż te moje wypociny ale wtedy o nich nie słyszałem i chyba jeszcze wtedy nikt ich nie używał w modelarstwie jako nitów. Pierwszy raz spotkałem sie z tematem podziwiając tu na forum jak któryś z kolegów skrupulatnie poupychał te kulki w kadłubie Spifa MK1 w 32ce, to było czyste szaleństwo.

Twój model FW190 znam dobrze z relacji na Kartonworku (możne nie zauważyłeś, ale już wcześniej wyraziłem w nim moje wyrazy zachwytu). Model wychodzi ci bardzo ładnie. Też kiedyś szedłem tą drogą i tuningowałem kartonówki robiąc takie modele jak to nazwałeś "hybrydowe". Ale jakieś dwadzieścia lat temu stwierdziłem ze to nie ma sensu karton stwarza zbyt wiele ograniczeń które oczywiście można pokonać budując model redukcyjny ale szkoda czasu na utwardzanie papieru tak aby z niego zrobić plastik i piłować, szpachlować oraz rzeźbić na kształt plastiku. Moim ostatnim modelem z kartonu był wykonany od podstaw F117 który do dzisiaj można zobaczyć w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie. Model ten nie był zbyt dobrze odbierany przez środowisko modelarzy kartonowych bo wyglądał zbyt redukcyjnie i "plastikowo" jak mi tłumaczono. Na kilku imprezach kartonowych został nawet zdyskwalifikowany (mimo pokazania dokumentacji z przebiegu budowy) a w Oleśnicy sędziowie chcieli w nim wiercić otwory w celu pobrania próbek :lol: Model ten wystawiłem z sukcesami na kilku imprezach "plastikowych" i przy okazji stwierdziłem że szkoda czasu na budowę redukcji z kartonu. Niemniej korzystam z wielu technik które poznałem i wypracowałem w tej dziedzinie modelarstwa. Modelarstwo kartonowe uczy kreatywności, szukania rozwiązań i eksperymentów technologicznych. Dlatego w swoich modelach stosuję wszelakie materiały które pozwalają mi na osiągniecie zakładanego efektu. I poza tworzywami sztucznymi jest w nich często drewno, różnorakie metale, kartony, tektury a nawet szkło. Natomiast cały czas się uczę i poprawiam swój warsztat, nie wszystko wychodzi mi dobrze, popełniam błędy i jeszcze nie udało mi się zbudować zadowalającego modelu :mrgreen:

Marcin, nienawidzę cię.

:mrgreen: :lol:

Co do szlifów na blasze to widać ze na eRWuDzie były zrobione porządnie, w kółeczka, nie na odwal się jak na P6ce. Kiedyś jak robiłem w 72ce P6kę to właśnie myślałem że są to takie kółeczka. Zdjęcia oryginału które wtedy miałem były marnej jakości i nie było dokładnie widać, ale coś tam wyraźnie było. Natomiast opis z książki sugerował że to były właśnie takie kółeczka. Więc zrobiłem te kóleczka choć było to błędne, jednak model wtedy się podobał bo wyglądało to fajnie. Na tej nowszej większej P6ce już mam taki "bajzel" z tymi szlifami, nie wygląda to tak elegancko ale skoro tak było to niech tak będzie ;o)
Ostatnio edytowano piątek, 11 grudnia 2020, 21:37 przez Marcin_Matejko, łącznie edytowano 2 razy
Per Aspera ad Astra
IPMS Polska / IPMS Świdnica / IPMS Air-race / RCtank.pl / RC-trial.pl
Avatar użytkownika
Marcin_Matejko
 
Posty: 1147
Dołączył(a): sobota, 15 stycznia 2011, 22:56
Lokalizacja: Świdnica

Re: PZL P.6 NAR 1931 skala 1/32

Postprzez GrzeM » piątek, 11 grudnia 2020, 11:51

Zwróćcie uwagę, że choć na RWDkach najczęściej były równiutkie kółeczka (tak jak np. na współczesnych cysternach na mleko ze stali kwasoodpornej), to na pierścieniu Townenda w SP-AHL (numer startowy 04) są jednak wężyki (załączyłem zdjęcie w poprzednim poście). Wydaje mi się że technika ich robienia jest bardzo podobna co przy tych równych kółkach, różni się to tylko tym, że przy kółkach przykłada się obrotową szczotkę równo raz przy razie, a przy wężykach jeździ bardziej chaotycznie po blasze.
No dobra, już nie przeszkadzam w budowie świetnego modelu!!!
Avatar użytkownika
GrzeM
 
Posty: 2929
Dołączył(a): poniedziałek, 19 stycznia 2009, 23:39

Re: PZL P.6 NAR 1931 skala 1/32

Postprzez Mateusz Skałecki » sobota, 12 grudnia 2020, 11:48

Twój model FW190 znam dobrze z relacji na Kartonworku (możne nie zauważyłeś, ale już wcześniej wyraziłem w nim moje wyrazy zachwytu)


W sumie to nie zauważyłem tych słów zachwytu, ale z góry dziękuję.

Ciekawi mnie ten model F 117, to faktycznie dobra platforma na waloryzowaną kartkówkę bo jest kanciasty . Masz może jakieś fotki? Na google niestety nic nie znalazłem.
Fw-190 to taki eksperyment i chyba ślepy zaułek. Ale ja miałem długą przerwę w modelarstwie i nie chciałem od razu robić modelu plastikowego tylko odświeżyć warsztat i przygotować się do długo planowanego plastikowego AH-64 w skali 1:35.
W tym modelu największym wyzwaniem jest owiewka kabiny i wciskanie kulek BGA jako nity. Obecnie już jestem gotowy, bo mam odpowiedni sprzęt. Jeszcze tylko przyrząd do tłoczenia owiewek i przerobienie frezarki MF-70 na CNC.
Mateusz Skałecki
 
Posty: 12
Dołączył(a): czwartek, 3 grudnia 2020, 23:13

Re: PZL P.6 NAR 1931 skala 1/32

Postprzez barszczo » sobota, 12 grudnia 2020, 12:38

Marcin_Matejko napisał(a):Moim ostatnim modelem z kartonu był wykonany od podstaw F117 który do dzisiaj można zobaczyć w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie. Model ten nie był zbyt dobrze odbierany przez środowisko modelarzy kartonowych bo wyglądał zbyt redukcyjnie i "plastikowo" jak mi tłumaczono.


A przyznaj się, kiedy go robiłeś?
Avatar użytkownika
barszczo
 
Posty: 679
Dołączył(a): sobota, 29 grudnia 2012, 14:31
Lokalizacja: Olkusz

Re: PZL P.6 NAR 1931 skala 1/32

Postprzez MarcinWSS » sobota, 12 grudnia 2020, 14:13

Rewelacyjna praca! Chylę czoła przed "blacharką" :) W tematyce "szlifów" alu : udało mi się kiedyś uzyskać fajny efekt "trójwymiarowości" w/w. Na aluminium Mr.Hobby malowałem "jelitka" Dark Iron tej samej firmy. Ten metalizer ma dość gruboziarnisty charakter ale przecierając go szmatką uzyskujemy wspomniany trójwymiar. Zdjęcie tego nie oddaje, ale mniej więcej wygląda tak :

Obrazek
MarcinWSS
 
Posty: 87
Dołączył(a): środa, 9 sierpnia 2017, 09:46

Re: PZL P.6 NAR 1931 skala 1/32

Postprzez Marcin_Matejko » niedziela, 13 grudnia 2020, 18:42

W sumie to nie zauważyłem tych słów zachwytu, ale z góry dziękuję.

Przepraszam Mateusz :oops: ale model jest naprawdę świetny, twoje modelarskie podejście bardzo mis się podoba. Jak przelejesz swoje zaangażowanie na pełną redukcje efekty na pewno będą fenomenalne :D

Ciekawi mnie ten model F 117, to faktycznie dobra platforma na waloryzowaną kartkówkę bo jest kanciasty . Masz może jakieś fotki? Na google niestety nic nie znalazłem.


Pierwsze podejście było do tego modelu w 1998, wtedy jeszcze mocno siedziałem w "papierze" i tych kartonówek trochę produkowałem. Kupiłem jakąś wycinankę z tym modelem i zacząłem robotę, od początku planowałem go ulepszyć więc zdobyłem trochę dokumentacji i planów. I zaczęły się schody okazało się że model był bardzo "naciągany" i do "kwitów" praktycznie nie pasował, no kolor się zgadzał ;o) Narysowałem sobie go od nowa i rozpocząłem budowę. W roku 1999 zasiliłem naszą wspaniałą armię gdzie spędziłem trochę czasu i do modelu wróciłem dopiero w roku 2002. Budowę ukończyłem w 2003, model wykonałem całkowicie własnoręcznie głównie z tektury, brystolu oraz kalki. Ale kilka elementów wykonałem z plastiku, metalu oraz drewna. Model był całkowicie malowany ale naniosłem na niego gotowe kalkomanie w 1/32 które zakupiłem podczas wypadu do Paryża w przypadkowo odkrytym sklepie modelarskim "Eol", Zdjęć modelu F117 niestety nie mam, ale w modelarni jest gdzieś jeszcze dokumentacja, może tam coś jest (po remoncie sprawdzę). Ale jak byłem kilka lat temu w MLP w Krakowie to model stał w hangarze "Zimnowojennym", być może jeszcze tam jest (mam nadzieję) :?:
Apacz to świetny temat modelarski i ma kilka atutów, wyeksponowane silniki, mocno przeszkloną owiewkę i sporo uzbrojenia, można z niego sporo wycisnąć. Kiedyś ulepiłem go z "Małego modelarza" i nawet się podobał. Zamiast kulek BGA zastosuj nity Archera, prostsza aplikacja, a efekt wizualny bardzo podobny.

MarcinWSS


Blacharka na Fokerku wygląda świetnie. Podobnie kombinowałem z okolicami silnika, ale nie wyszło mi tak fajnie jak u Ciebie.

Dzisiaj skończyłem zawijać w sreberka skrzydło, trochę roboty było, 108 indywidualnych elementów pokrycia. Nie wyszło to idealnie ale jest. Pewne sprawy musiałem uprościć jak na przykład nitowanie, między karbami blachy. Nity na żebrach łączących pominąłem całkowicie, nie udało mi się tego zrobić mimo kilku patentów i odpuściłem bo efekt był gorszy niż bez nitów. Żebra są nieco za wysokie maja około 0.8-1mm a powinny być w granicach 0.5-0.6mm, jednak to uproszczanie nie razi i jest dopuszczalne. Z jednego metra skrzydła wyglądają całkiem znośnie :lol: Generalnie skrzydła wymagają dodania jeszcze drobnych detali oraz retuszu bo się Alclad pościerał od "macania". Panel środkowy nakleję dopiero po zamocowaniu na stałe skrzydeł do kadłuba.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Przy okazji zmotywowany przez GrzeM-a popracowałem nad śmigłem i dodałem ten szlif ozdobny u nasady łopat, przynajmniej się starałem :P
Obrazek
Obrazek

Na razie tyle, teraz stateczniki :mrgreen:
Per Aspera ad Astra
IPMS Polska / IPMS Świdnica / IPMS Air-race / RCtank.pl / RC-trial.pl
Avatar użytkownika
Marcin_Matejko
 
Posty: 1147
Dołączył(a): sobota, 15 stycznia 2011, 22:56
Lokalizacja: Świdnica

Re: PZL P.6 NAR 1931 skala 1/32

Postprzez MarcinWSS » niedziela, 13 grudnia 2020, 19:32

Fenomenalna robota.. Już to kiedyś napisałem : przez takich jak Ty, odechciewa mi się modelarskiej roboty. Nie umiem tak i nie będę umiał :twisted: Zrób może próbę : na tym co już zmalowałeś, na jakiejś próbce, wymaluj jelitka z matalizera i potem przetrzyj szmatką. Kibicuję!!!
MarcinWSS
 
Posty: 87
Dołączył(a): środa, 9 sierpnia 2017, 09:46

Re: PZL P.6 NAR 1931 skala 1/32

Postprzez Mateusz Skałecki » czwartek, 17 grudnia 2020, 01:49

Skrzydła super, szkoda malować! Dzięki zastosowana tej techniki widać takie drobne nierówności poszycia co jest bardzo trudno uzyskać w czystym modelu plastikowym. A wracając do tych kulek BGA na AH-64, nie bez powodu wybrałem do tego śmigłowiec bo odchodzi jednak dużo powierzchni do zanitowania ( brak skrzydeł). Te nity Archera to faktycznie może być alternatywa. Ja sobie wcześniej kupiłem taki pasek nitów HGW ale oni mają mokry transfer ich nity fajnie się prezentują jako imitacja płaskich nitów a w AH-64 potrzebna bardziej wypukłych. Nity z kulek oczywiście dają najlepszy efekt ale są bardzo pracochłonne. Obecnie pracuję nad takim przyrządem do ich wciskania w otworki. Nity Archera to taka żywica naklejona na kalkomanię i są grubsze od HGW więc może kupie pasek na próbę.
Mateusz Skałecki
 
Posty: 12
Dołączył(a): czwartek, 3 grudnia 2020, 23:13

Re: PZL P.6 NAR 1931 skala 1/32

Postprzez KayFranz » czwartek, 17 grudnia 2020, 14:16

Quinta jeszcze coś takiego też kombinuje. Zaczęli od nitów do Mi-24 w 48.
Obrazek
Avatar użytkownika
KayFranz
 
Posty: 333
Dołączył(a): czwartek, 5 lutego 2009, 16:53
Lokalizacja: Pyrowe dwa dni do piątku

Re: PZL P.6 NAR 1931 skala 1/32

Postprzez Marcin_Matejko » niedziela, 27 grudnia 2020, 10:02

Zrobiłem pokrycie na usterzeniu, tym samym blacha falista zakończona :D
Obrazek

Model poskładałem na sucho:
Obrazek
Obrazek

Teraz detale, poprawki, oznaczania, montaż i jakiś lekki brudzing. W sumie niewiele :mrgreen:
Per Aspera ad Astra
IPMS Polska / IPMS Świdnica / IPMS Air-race / RCtank.pl / RC-trial.pl
Avatar użytkownika
Marcin_Matejko
 
Posty: 1147
Dołączył(a): sobota, 15 stycznia 2011, 22:56
Lokalizacja: Świdnica

Re: PZL P.6 NAR 1931 skala 1/32

Postprzez Murek » niedziela, 27 grudnia 2020, 10:13

Bajka nie model :D
Avatar użytkownika
Murek
 
Posty: 2545
Dołączył(a): wtorek, 9 października 2007, 23:12
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Lotnictwo - warsztat

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości