[Z] PZL - 37 Łoś - 1:72 [IBG]

Re: [Z] PZL - 37 Łoś - 1:72 [IBG]

Postprzez greatgonzo » niedziela, 21 października 2018, 21:44

Nie rozumiem, i to przez te silniki zabierał tylko historyczne bomby, ten Łoś?
Porównanie Łosia z Piorunem wprowadziłem wyłącznie jako krotochwilę (rzecz ewoluowała z offtopu o Spitfire). Dla mnie takie porównanie jest nie do ogarnięcia, zatem nie wniosę nic sensownego.
Avatar użytkownika
greatgonzo
 
Posty: 3900
Dołączył(a): czwartek, 4 września 2008, 16:23
Lokalizacja: Giżycko

Reklama

Re: [Z] PZL - 37 Łoś - 1:72 [IBG]

Postprzez Jostein » niedziela, 21 października 2018, 21:59

greatgonzo napisał(a):Nie rozumiem, i to przez te silniki zabierał tylko historyczne bomby, ten Łoś?
Porównanie Łosia z Piorunem wprowadziłem wyłącznie jako krotochwilę (rzecz ewoluowała z offtopu o Spitfire). Dla mnie takie porównanie jest nie do ogarnięcia, zatem nie wniosę nic sensownego.



Samoloty, czy to Pioruna, czy Łosia, czy Hurricane'a - nieważne - projektuje się biorąc pod uwagę to, co jest w danej chwili dostępne. Dotyczy to nie tylko silników, ale i nawet bomb. Chodzi o to, by uzyskać najlepsze możliwe parametry przy wykorzystaniu tego, co jest dostępne. Jeżeli się tego nie robi, a projektuje samolot pod coś, czego jeszcze nie ma, wychodzi coś w stylu "Lakierowanego Gwarantowanego Grobu", projektowanego pod silnik, którego nigdy nie dopracowano. Zresztą, bomby dużego wagomiaru He 111 mógł przenosić tylko na zamkach zewnętrznych. Ju 88 zresztą też, jeżeli dobrze pamiętam. Zatem podobne rozwiązanie i na Łosiach mogłoby się pojawić.
Avatar użytkownika
Jostein
 
Posty: 1251
Dołączył(a): czwartek, 20 września 2007, 20:47
Lokalizacja: Gdańsk

Re: [Z] PZL - 37 Łoś - 1:72 [IBG]

Postprzez greatgonzo » niedziela, 21 października 2018, 22:11

Ja za Poteza nie będę z Tobą dyskutował, bo nie mam do tego wiedzy. Na razie jego ocena Łosia nie została w moich oczach podważona. Za to między wierszami pojawia się wątek o tym, że odrywanie orderów od piersi konstruktorów samolotu jest nieuzasadnione. Przy czym jeszcze nie podniósł ręki nikt, kto chciałby je odrywać.

Edyta:
Aha, jeszcze jedna rzecz.
Prace nad F4U rozpoczęto ponad rok przed ukończeniem testów prototypu R-2800. Właściwie wtedy działał tylko jeden model testowy w układzie pojedynczej, dziewięciocylindrowej gwiazdy. Doprowadzenie silnika do stanu użytkowego to kolejny rok. Różne są modele projektowania i lotnictwo nie wydaje się być tu wyjątkiem.
Ostatnio edytowano niedziela, 21 października 2018, 22:50 przez greatgonzo, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
greatgonzo
 
Posty: 3900
Dołączył(a): czwartek, 4 września 2008, 16:23
Lokalizacja: Giżycko

Re: [Z] PZL - 37 Łoś - 1:72 [IBG]

Postprzez KR77 » niedziela, 21 października 2018, 22:45

Tyle lat czekaliśmy na poprawny model ŁOSIA - ukazał się - szkoda tylko, że oryginał miał tyle wad :mrgreen:

Warto sięgnąć po ŻUBRA - dopóki sprawa się nie wyjaśni ;o)

Obrazek
Avatar użytkownika
KR77
 
Posty: 1377
Dołączył(a): czwartek, 31 marca 2016, 15:07

Re: [Z] PZL - 37 Łoś - 1:72 [IBG]

Postprzez potez » niedziela, 21 października 2018, 22:49

Panowie, nie dajmy się zwariować. Ja nie twierdze że ordery trzeba zrywać. Łoś był sukcesem - latał, miał dobre parametry, wyróżniał się z tłumu podobnych bombowców w tych latach a patrząc na możliwości naszego przemysłu no to w ogóle lux torpeda. U nas się pisze o nim tak jakby to był wynalazek na miarę koła w historii. Płat laminarny, udżwig 2,5 tony przy takim małym płatowcu i słabych silnikach , gdyby nie to , że wojna za wcześnie wybuchła to te Łosie byśmy produkowali i sprzedawali tysiącami 8-)
Miał swoje wady i to poważne. Swoiste dla siebie ale też uniwersalne dla samej koncepcji lekkiego bombowca. Nie wiem czy i jak dałoby się go dopracować? Problem raczej polega na tym, że płatowiec udało się zrobić ( czyli wyklepać karoserię ;o) ) ale był problem co do niej włożyć. Dwusilnikowy bombowiec w 2WŚ ? Te wszystkie Hampdeny, Baltimory itp zniknęły bardzo szybko. Solidna powolna skrzynia w postaci Wellingtona polatała kilka lat ale w nocy. Gdy była używana w Coastal Command to już w zasadzie była łatwym łupem dla każdego myśliwca wroga. Gdzie Łoś a gdzie Marauder, Invader patrząc daleko do przodu?

Tak jak pisałem wcześniej porównywanie rozwoju bombowca i myśliwca nie ma za bardzo sensu, bo w myśliwcu łatwiej pogodzić sprzeczności. A jak się go dobrze zaprojektuje to można z niego zrobić niezły bombowiec taktyczny 8-) Co udowodniono Thunderboltem w latach 40tych a F-16 w latach 90tych :mrgreen:

greatgonzo napisał(a):Nie rozumiem, i to przez te silniki zabierał tylko historyczne bomby, ten Łoś?

NIe :mrgreen: Zabierał historyczne bo takie zamawiający kazał użyć konstruktorowi. No to ten siadł pomyślał i je bardzo sprytnie umieścił w samolocie. Moc silnika bardziej ma wpływ na to jak szybki będzie i ile tych bomb można do niego zapakować. Świetnym przykładem co można zbudować dysponując potężnym silnikiem jest Skyraider. Wtedy nie ma problemu, można wozić wszystko na zewnątrz, nie trzeba chować do środka, żeby mieć prędkość. Gdybyśmy mieli takie silniki przed wojną :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
tak, jestem #ponurymodelaż
Avatar użytkownika
potez
 
Posty: 4558
Dołączył(a): środa, 28 listopada 2007, 12:24
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: [Z] PZL - 37 Łoś - 1:72 [IBG]

Postprzez greatgonzo » niedziela, 21 października 2018, 22:53

Jesteś jednym z tych, co jeszcze nie podnieśli ręki. :)
Avatar użytkownika
greatgonzo
 
Posty: 3900
Dołączył(a): czwartek, 4 września 2008, 16:23
Lokalizacja: Giżycko

Re: [Z] PZL - 37 Łoś - 1:72 [IBG]

Postprzez Jostein » niedziela, 21 października 2018, 23:06

greatgonzo napisał(a):Ja za Poteza nie będę z Tobą dyskutował, bo nie mam do tego wiedzy. Na razie jego ocena Łosia nie została w moich oczach podważona. Za to między wierszami pojawia się wątek o tym, że odrywanie orderów od piersi konstruktorów samolotu jest nieuzasadnione. Przy czym jeszcze nie podniósł ręki nikt, kto chciałby je odrywać.

Edyta:
Aha, jeszcze jedna rzecz.
Prace nad F4U rozpoczęto ponad rok przed ukończeniem testów prototypu R-2800. Właściwie wtedy działał tylko jeden model testowy w układzie pojedynczej, dziewięciocylindrowej gwiazdy. Doprowadzenie silnika do stanu użytkowego to kolejny rok. Różne są modele projektowania i lotnictwo nie wydaje się być tu wyjątkiem.


Prace nad przyszłym Corsairem rozpoczęto od projektu w dwóch wariantach: V-166A, który miał być napędzany silnikiem R-1830 Twin Wasp (1217 KM) i V-166B, którego napędem miał być prototypowy silnik XR-2800-2 \, który osiągał moc do 1830 KM. Pierwsze testy silnika R-2800 to chyba jeszcze rok 1937, zaś projekty (a więc do prototypów była jeszcze daleka droga) obu wariantów V-166 przedłożono US Navy jakoś w początkach kwietnia 1938 roku. Kontrakt na budowę prototypu XF4U-1 podpisano w czerwcu 1938. A zatem wytwórnia zabezpieczyła się przed porażką prac nad nowym silnikiem, opracowując wariant z napędem w postaci silnika już sprawdzonego.
Avatar użytkownika
Jostein
 
Posty: 1251
Dołączył(a): czwartek, 20 września 2007, 20:47
Lokalizacja: Gdańsk

Re: [Z] PZL - 37 Łoś - 1:72 [IBG]

Postprzez greatgonzo » poniedziałek, 22 października 2018, 00:14

Na serio nie wiem co Ci odpowiedzieć. Chyba jednak potrzebny by był inny watek, bym zrozumiał do czego zmierzasz, bo ten jednak o jakimś Łosiu chyba.
Avatar użytkownika
greatgonzo
 
Posty: 3900
Dołączył(a): czwartek, 4 września 2008, 16:23
Lokalizacja: Giżycko

Re: [Z] PZL - 37 Łoś - 1:72 [IBG]

Postprzez krzy65siek » poniedziałek, 22 października 2018, 07:01

Gdzie Łoś a gdzie Marauder, Invader patrząc daleko do przodu?


Litości... B-26 powstał w odpowiedzi na zapytanie z 1939 roku, Łosia zaczęto projektować w 1935. To w tym czasie była cała epoka, zarówno jeśli chodzi o koncepcje użycia lotnictwa, jak i dostępność do silników. Nie mówiąc już o tym, że porównujesz samolot wyprodukowany w Polsce, do najsilniejszej gospodarki świata. Inna zupełnie sprawa, że nawet gdybyśmy produkowali Intrudery w 1937 roku (co jest tak samo prawdopodobne jak produkcja F-16), to pewnie nic to by nie zmieniło w zakresie zastosowań wojskowych.

Uczciwe porównanie to porównanie do samolotów projektowanych w tym samym czasie, czyli właśnie Hampdena, Beauforta, Wellingtona, He-111, D-17, Ju-88 czy Francuzów. I to porównanie pokazuje realne miejsce Łosia w historii lotnictwa.

Pozdrawiam
Krzysiek
krzy65siek
 
Posty: 177
Dołączył(a): niedziela, 6 października 2013, 13:52

Re: [Z] PZL - 37 Łoś - 1:72 [IBG]

Postprzez Jostein » poniedziałek, 22 października 2018, 09:09

greatgonzo napisał(a):Na serio nie wiem co Ci odpowiedzieć. Chyba jednak potrzebny by był inny watek, bym zrozumiał do czego zmierzasz, bo ten jednak o jakimś Łosiu chyba.


Primo, odpowiadam na kwestie, które Kolega sam poruszył, w dodatku mocno nieściśle. Secundo, pokazuję raz jeszcze, jak w racjonalny sposób konstruuje się samoloty. Tertio, ani P-47, ani F4U nie przywołałem ja. Quarto - to, co piszę pokazuje, że Łosia zaprojektowano w sposób racjonalny - stosując się do warunków zamawiającego, wykorzystano w najlepszy sposób to, co było dostępne "od ręki".
Avatar użytkownika
Jostein
 
Posty: 1251
Dołączył(a): czwartek, 20 września 2007, 20:47
Lokalizacja: Gdańsk

Re: [Z] PZL - 37 Łoś - 1:72 [IBG]

Postprzez HubertKendziorek » poniedziałek, 22 października 2018, 09:25

Tak, Panowie - ciekawa dyskusja :)

krzy65siek napisał(a):[...]porównujesz samolot wyprodukowany w Polsce, do najsilniejszej gospodarki świata[...]


Aby wrócić do Łosia z IBG napiszę, że w zestawieniu do najsilniejszej gospodarki świata modele produkujemy ostatnio co najmniej porównywalne (IBG, AH, świetne żywice w 1:32, szkoda tytlko, że jakoś nie ma szczęścia skala 1:48). Łoś z IBG to jest klasa światowa, może jeszcze nie Tamiya czy Eduard, ale HB, Trumpeter - z pewnością co najmniej ten poziom. Mimo niewielkich mankamentów, ten Łoś to naprawdę przyzwoity model i nie mogę się doczekać, żeby go rozgrzebać.

Z ciekawostek odnośnie modelu zauważyłem jeszcze, że o ile w wersji A rury wydechowe są OK, to w wersji B jest tylko jeden model, powiedzmy - przedstatni. Niemniej, łatwo da się je przerobić na finalny, wystarczy zaszpachlować perforacje - albo sięgnąć do pudełka z modelem FLY. Albowiem w Łosiu FLY też jest tylko jeden, za to późny model rur wydechowych, niestety także w wersji A - trzeba kombinować (ja dokupiłem sobie blaszkę Parta). To a propos tego, co ma jeden model, a czego nie ma drugi.

Z pozdrowieniami
Hubert
Zapraszam na mój blog modelarski: Kendzior's Way
Avatar użytkownika
HubertKendziorek

Zimna Wojna 3
 
Posty: 1765
Dołączył(a): wtorek, 19 sierpnia 2008, 09:23
Lokalizacja: Kraków

Re: [Z] PZL - 37 Łoś - 1:72 [IBG]

Postprzez greatgonzo » poniedziałek, 22 października 2018, 11:48

Jostein, na mój post o F4U napisałeś odpowiedź negującą w formie, ale w treści powtórzyłeś moją wypowiedź. Dla mnie to jest niezrozumiałe.
Avatar użytkownika
greatgonzo
 
Posty: 3900
Dołączył(a): czwartek, 4 września 2008, 16:23
Lokalizacja: Giżycko

Re: [Z] PZL - 37 Łoś - 1:72 [IBG]

Postprzez marco2607 » poniedziałek, 22 października 2018, 11:51

Zawsze powtarzam że przy modelu oczekuję stosunku ceny do jakości. Porownanie do konkurencji wypada znakomicie.
Kupiłem 2 łosie w cenie 1 fly i w dodatku lepiej zrobionego (takie jest moje zdanie). A jakości wnętrza mogą się uczyć wszyscy łącznie z tamiyą , fm ,hasegawa :arrow: :arrow: :arrow: ( w tej skali to rodzynek). :P
Modelu idealnie oddającego rzeczywistość nie zbuduje się nigdy, ale próbować trzeba !
Avatar użytkownika
marco2607
 
Posty: 2794
Dołączył(a): piątek, 2 stycznia 2009, 18:25

Re: [Z] PZL - 37 Łoś - 1:72 [IBG]

Postprzez pepociufakers » poniedziałek, 22 października 2018, 12:06

Nie mam jeszcze modelu, ale z przekazu zdjeciowego widać, że model wyglada bardzo dobrze.
Jeden minus z mojej strony - tablica przyrzadów. Wnetrze wyglada świetnie, więc technologicznie myślę, że IBG jest w stanie wyprodukować coś lepszego niż kalkomania i zwykła płaska płytka z tworzywa.
W Karasiu było słabo w tej kwestii, w Łosiu podobnie - trzymam kciuki żeby w następnych było lepiej.

ps. I to, że można kupić dodatek to nie jest argument:)

Pzdr.
Jaro
pepociufakers
 
Posty: 521
Dołączył(a): piątek, 21 stycznia 2011, 15:01
Lokalizacja: 3Miasto

Re: [Z] PZL - 37 Łoś - 1:72 [IBG]

Postprzez iras67 » poniedziałek, 22 października 2018, 15:05

Jostein napisał(a): Zresztą, bomby dużego wagomiaru He 111 mógł przenosić tylko na zamkach zewnętrznych. Ju 88 zresztą też, jeżeli dobrze pamiętam. Zatem podobne rozwiązanie i na Łosiach mogłoby się pojawić.

Runway w latach 30 tych na lotniskach polowych był? :-) Teraz sobie wyobraźcie przenosić to do samolotu z samochodu czy wozu do bombowca taką 500kg krowę...Przecież przy tak prymitywnej infrastrukturze lotniskowej jaka była na polach adoptowanych na wypadek wojny to jest spory problem. Chyba pisał ktoś o tym wspominając ile problemów miała obsługa w czasie przebazowań z utrzymaniem samolotów w gotowości bojowej.
Avatar użytkownika
iras67
 
Posty: 2660
Dołączył(a): środa, 19 marca 2008, 01:55
Lokalizacja: Dębica

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do PZL

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość